Boskie Avengers

boskie avengers

Delikwent, który wychowywał się na Seagalach, van Damme’ach i innych Arnoldach, siłę człowieka utożsamia z siłą fizyczną, górą mięśni i argumentami, które mieszczą się w pięściach bohatera. Byłem takim delikwentem, co to podirytowany siedział sobie i patrzył na tych rzezimieszków, łapserdaków i hultajów jednych, którzy to śmiali się z nowo przybyłego (bo przecież nasz bohater zawsze musiał być znikąd, ale z przeszłością w siłach specjalnych, tajnych służbach, etc.), a później już śmiać się nie mogli, a już na pewno nie pełnym uzębieniem.

Czytaj dalej „Boskie Avengers”

Reklamy